25/08/2026
Co jakiś czas dostaję zapytanie mniej więcej tej treści: interesuje mnie projekt domu w standardzie pasywnym, chciałbym zacząć budowę w danym miesiącu.
Rozumiem, że nie każdy zdaje sobie sprawę, jak długo trwa cały proces. Ale po krótkiej kalkulacji wychodzi, że od pierwszego maila do wbicia łopaty mają minąć cztery miesiące.
Sama decyzja urzędu o pozwoleniu na budowę to ustawowo 65 dni. W praktyce bywa dłużej. Przyjmijmy optymistycznie dwa miesiące. Na projektowanie zostają kolejne dwa. To mało nawet dla prostego domu jednorodzinnego, a przy standardzie pasywnym — gdzie każdy detal ma znaczenie — jest to po prostu niewykonalne.
Raz zgodziłam się spróbować. Udało się, ale tylko dlatego, że przez kilka tygodni zajmowałam się wyłącznie tym jednym projektem, a inwestorzy podejmowali każdą decyzję w ciągu doby. Żadna ze stron nie miała komfortu — ani czasu na spokojne konsultacje z wykonawcami i dostawcami. Nie chcę tak pracować i nie sądzę, żeby ktokolwiek chciał tak budować swój dom.
Do tego: w danym momencie realizuję projekty klientów, którzy zgłosili się wcześniej. Nie ma możliwości, żebym odłożyła ich pracę na rzecz kogoś, kto zdecydował się wczoraj.
I jeszcze jedna rzecz, o której nie wspominam nawet w tej kalkulacji: czas oczekiwania na mapy, warunki zabudowy czy wyłączenie z produkcji rolnej. To wszystko dodatkowo poprzedza projekt i zajmuje tygodnie.
Projekt domu to nie są dwie kreski na kartce. To wielomiesięczny proces, nad którym pracuje co najmniej kilku branżystów. Jeśli zależy Ci na tym, żeby powstał dom dopasowany do Ciebie — daj sobie i projektantowi czas, żeby zrobić to dobrze.
Jeśli myślisz o budowie w przyszłym roku — dobry moment na pierwszą rozmowę jest teraz.
📩 Kontakt:
📞 503 590 370
🌐 www.monarte.pl
✉ [email protected]