09/07/2019
Ci, którzy blisko 15 lat temu widzieli moje pierwsze kroki w zawodzie elektryka na pewno kojarzą ten historyczny sprzęt.
Młot wyburzeniowy HILTI. Historia tego wspaniałego sprzętu sięga pamięcią mojego dziadka. Wiele, wiele lat temu dziadek ze swojej komórki z narzędziami wyciągnął i dał ten zabytkowy sprzęt mojemu tacie. Tata wybudował za jego pomocą dom, wbił miliardy gwoździ, aż nadszedł czas bym otrzymał go ja. Pierwsze kroki elektryka stawiałem z jego pomocą. Z czasem zaczął ze mną podróżować. Zwiedziliśmy razem Francję, Włochy, Hiszpanię, Szwajcarię, Niemcy, Monako... Aż łza się w oku kręci ile chwil razem spędziliśmy i zawsze mogliśmy na sobie polegać. Klasyczny design, sportowy charakter, nowoczesna moc... ehh.
To nie jakiś zwykły młotek, to prawdziwy przyjaciel z duszą i piękna historią.