13/08/2026
Ostatnio trochę zwolniłam 💆🏼♀️ i przez dwa tygodnie przeżyłam więcej niż przez wcześniejsze dwa miesiące
Byłam na żaglach połączonymi z namiotami. I jak ja to lubię! Spokój, cisza, brak zasięgu
Ale chyba więcej pływałam na supie niż na łódce, wiatr był słaby to i tak pyrkaliśmy na silniku 💨
Śniadanko z produktów bez lodówki, bo nie było prądu, pewnie dla większości straszna sytuacja (też na początku się tego bałam, a wyszło super) kombinowaliśmy co tu zjeść i zawsze wygrywało ognisko z kiełbasami, kaszankami i ziemniaczankami (ziemniaczanki zostaną znakiem tych wakacji, kto nie jadł to polecam!)
Dzień wcześniej ten okonek zostałby zjedzony, ale miał farta i wrócił do wody 🩵 niezły okaz
Artystyczny kącik w środku lasu.
Wiatr w żagle 🤍
Troszkę pobalowaliśmy na weselu 💃🏼
Byłam też nad morzem i obowiązkowo rybka. Ta była wyborna 🥰
Zachód słońca 🌅
Troszkę pracy w idealnych warunkach z super towarzystwem 🐶 Holcia
Szafirek ♥️
Szum fal
Celebracja sukcesów 🤍
Własne jagodzianki, wyszły pyszne, chociaż bałam się o zakalec, bo z jagód zrobiła mi się ciapka
Śniadanka nad jeziorem- jajka, awokado, pomidor, bułeczka
Szykowanie plecaka do szkoły
Zachody i wschody słońca oglądane z supa
Woda jak w Chorwacji
Chillerka na hamaku, zero komarow, idealna temperatura, widok na jezioro 🤍