11/05/2026
Dużo widziałam ostatnio takich przeglądów miesięcy na Waszych profilach i spróbowałam się z tym zmierzyć ;)
Szczerze? Nie sądziłam jak dużo radości i wdzięczności może przynieść takie przejrzenie co się wydarzyło miesiąc wstecz ;)
Kwiecień był bardziej w podróży niż w biurze, cudowny, beztroski i ciepły!
- rozpoczęłam go jeszcze na Fuerteventurze z której wróciłam prosto do nowego projektu i komponowaniu moodboardów
- szybko okazało się, że jestem chora, więc starałam się ogarniać życie, bo we własnym biznesie ciężko o L4 :(
- 3 budowy ciągle były w toku
- podpisałam 2 nowe umowy na duże projekty domów!
- walczyłam z najsilniejsza wersją siebie na treningach w .gym
- byłam na cudownym wyjeździe we Włoszech w fabryce na zaproszenie
- później rzutem na taśmę znowu wyrywałam dni w pracy
- było dużo cudownych spotkań rodzinnych
- a zwieńszeniem tego miesiąca była cudowna podróż na Riwierę Fancuską, która naturą, małymi miasteczkami totalnie mnie kupiła, ale zniechęciła dużymi miastami
- moje ciało na koniec kwietnia składało się głownie z szampana i foie gras i niczego nie żałuję ;p
A przede mną bardzo, bardzo pracowity miesiąc ;) 💪💪💪