09/06/2026
Dzisiaj nadajemy ze Szpetala Górnego, gdzie musieliśmy wkroczyć do akcji, aby uratować elewację po poprzedniej ekipie.
Niestety, zamiast cieszyć się nowym domem, inwestor musi liczyć się z gruntownymi poprawkami. Co dokładnie poszło nie tak?
Krzywe listwy i kątowniki: Elementy zostały źle pozakładane i mocno odstawały od ściany.
Brak przygotowania podłoża: Styropian był całkowicie nieprzetarty przed nałożeniem kolejnych warstw.
Zła technika: Siatka została przyklejona bezpośrednio na styropian, przez co cała powierzchnia wyszła krzywo.
Co to oznacza w praktyce?
Znaczna część pracy wymaga całkowitej naprawy, czeka nas m.in. zrywanie narożników, ściąganie siatki i ponowne przecieranie styropianu. Dla inwestora to nie tylko dodatkowe, wysokie koszty, ale też stracony czas (na naszą ekipę ratunkową musiał czekać aż 6 miesięcy!).
Nasza złota rada dla każdego budującego:
Zanim wpuścicie ekipę na plac budowy, pojedźcie na ich wcześniejsze budowy i na własne oczy zobaczcie ich poprzednie realizacje. Elewacja to inwestycja na lata i ogromny wydatek. Nie warto ufać w ciemno i ryzykować dla pozornych oszczędności. Sprawdzajcie swoich wykonawców i wybierajcie mądrze!