15/07/2026
Zapraszam do lektury, krótki felieton o tym co robi z nami miejsce w którym przebywamy
Od jakiegoś czasu mam w domu cały zwierzyniec. Z różnych powodów. Jest pies, kot, kilka innych stworzeń i potomkowie dinozaurów, czyli ptaszyska. Każde z nich żyje we własnym świecie. Dosyć wygodnym zresztą, bo staram się zapewnić im wszystko, czego potrzebują. Ich światy się przenikają. Zauważyłam nawet, że obowiązują między nimi pewne zasady. Nie są zapisane w żadnym regulaminie, ale wszyscy zdają się je znać. Pies nie zaczepia kota, kot udaje, że psa nie ma, ptaki trzymają bezpieczny dystans. Czasem ktoś komuś wejdzie w drogę, ale generalnie panuje pokój
Jeśli was to zainteresowało wiecej tekstu na blogu w linku w komentarzu 👇