27/03/2024
Projekt o „niczym”, który niczego nie zmienił.
Wśród studentów architektury za moich czasów krążyła miejska legenda o dyplomancie, który w swojej pracy udowodnił poprzez serię analiz, że na wybranej działce nic nie powinno zostać zbudowane. Pracę obronił.
Być może reminiscencje tej historii pojawiły się w zespole, gdy wraz z Kasią Janas, Kamilą Szatanowską i Pauliną Rogalską FALA architektura podjęliśmy się krytycznej wizji dla konkursowego projektu schroniska w Jeżowej Wodzie. Inwestor pod przykrywką konkursu na projekt koncepcyjny schroniska górskiego rozpoczął proces inwestycyjny dla hotelu o wysokości 35 m (około 10 kondygnacji) na stoku Jeżowej Wody, z której rozpościera się widok na panoramę Beskidu Wyspowego.
Przejechaliśmy prawie całą Polskę, żeby zbadać działkę i porozmawiać z lokalnymi mieszkańcami. Zobaczyliśmy urokliwą polanę skąpaną w wiosennej mgle. Głosy mieszkańców były podzielone. Cześć sąsiadów wyrażała entuzjazm w związku z przyszłą „inwestycją”, część mówiła z niepokojem.
Nasz zespół zbojkotował konkurs na pseudoschronisko. W zamian postanowiliśmy wziąć udział w międzynarodowym konkursie Ethical Architecture Award 2023 przekazując naszą pracę na temat schroniska na szczycie Jeżowej Wody.
Założenie pracy było proste: ten ani żaden inny budynek nie powinien powstać w tej lokalizacji. Miejsce jest urokliwe, pełne śladów zwierząt, a najbliższa architektura składa się z zabudowy gospodarskiej o lokalnym beskidzkim charakterze. Mieliśmy również wątpliwości prawne dotyczące możliwości wydania warunków zabudowy dla takiego obiektu w tym miejscu.
Niczego nie wygraliśmy. Nie wiem czy udało nam się przekonać kogokolwiek do naszych racji i przekazać naszą ideę. Ciekawym wątkiem w sprawie jest protest mieszkańców (link w komentarzu). Kto wie, czy nasze rozmowy z kilkoma okolicznymi sąsiadami do których udało nam się dotrzeć nie dały jednak jakiegoś malutkiego efektu?