25/02/2025
Spółki cywilne – czyli problem z geodezji wzięty
Nie bawiąc się w zbędny wstęp – jeśli ktoś czyta ten tekst, to z pewnością zna problem, który obecnie rozgrzał naszą branżę – wyrażę swój pogląd na sprawę. Gdzie tkwi problem, którego tak naprawdę nie ma? Czy spółka cywilna nie może występować jako wykonawca prac geodezyjnych, zgłaszać takich prac czy podlegać kontroli WINGiK-a?
Zacznijmy od początku. Art. 860 § 1 Kodeksu cywilnego pozwala wspólnikom dążyć do osiągnięcia wspólnego celu gospodarczego poprzez działanie w oznaczony sposób. Mamy więc osiąganie celu gospodarczego, a ten, co do zasady, możemy realizować poprzez zarejestrowaną formalnie działalność gospodarczą. W kontekście zagadnienia istotne są tu dwa pojęcia: „wspólny cel” i „oznaczenie”. Pierwsze odnosi się do prawa do zbiorowego realizowania celu gospodarczego – to nic innego jak prawo do wyboru formy prowadzenia działalności. Jak wiele innych praw związanych z działalnością gospodarczą, jest ono chronione konstytucyjnie w ramach tzw. ochrony wolności gospodarczej.
Drugie pojęcie, „oznaczenie”, dotyczy sposobu realizowania wspólnego działania i nakazuje, by było ono jednoznacznie określone jako spółka cywilna. To istotne, by można było w sposób jednoznaczny stosować pozostałe regulacje Kodeksu cywilnego, które jej dotyczą.
Warto w tym miejscu wspomnieć o art. 865 Kodeksu cywilnego, który upoważnia wspólnika do dokonywania działań w imieniu całej spółki. Przepis ten sankcjonuje status organizacyjny spółki, nadając mu odrębną rangę – przypisaną do wspólnego działania w obszarze gospodarczym. Działanie spółki nie jest odrębnym działaniem jej wspólników, lecz działaniem wspólnym, w którym co do zasady nie rozróżnia się autora czy wykonawcy danego działania. Spółka solidarnie osiąga efekty i solidarnie ponosi odpowiedzialność – na zasadach określonych w przepisach Kodeksu cywilnego oraz w umowie spółki.
Wszystkie gałęzie prawa respektują te zasady i dostosowują swoje regulacje do tej formy aktywności gospodarczej. Spółka cywilna jest traktowana jako odrębny podmiot gospodarczy w obszarze prawa podatkowego, prawa pracy, statystyki i wielu innych dziedzin. Wynika to z zasady jednolitości prawa.
Żaden przepis ustawowy nie zabrania przedsiębiorcom z branży geodezyjnej wykonywania działalności geodezyjnej w formie zbiorowej – czyli w formie spółki cywilnej. Twierdzenie inaczej, nawet przy najbardziej przekonujących interpretacjach, jest niedopuszczalne, ponieważ bezpośrednio narusza prawo chronione w Konstytucji (art. 20, 22 oraz art. 31 ust. 3). Nie będę rozwijał tego wątku – ochrona wolności gospodarczej jest podstawowym prawem i nikt kompetentny w dziedzinie prawa nie powinien mieć w tej kwestii wątpliwości.
Dlaczego więc organy nadzoru i administracji geodezyjnej działają tak, jakby tego nie dostrzegały? Mam na ten temat swoją opinię – być może mylną, ale wydaje mi się ona najbardziej prawdopodobna. Nie sądzę, by komuś rzeczywiście zależało na wywołaniu potężnej awantury, która jest przecież nieunikniona, a której skutki z pewnością dotknęłyby głównie administrację, obciążoną winą za wywołanie całego problemu.
Myślę, że problem tkwi w tym, że analizując zagadnienie, skupiono się na tym, czym spółka cywilna nie jest, zamiast poświęcić czas na analizę tego, czym jest. Z pewnością spółka cywilna nie jest odrębnym przedsiębiorcą w rozumieniu prawa – nie posiada osobowości prawnej i nie jest samodzielnym podmiotem w obrocie prawnym.
No dobrze, ale co się w takim razie kryje za tą formą wspólnego działania? Otóż – to, co wynika z przepisów Kodeksu cywilnego oraz umowy spółki. Kryją się za nią przedsiębiorcy – tyle że w liczbie mnogiej. Czy forma zbiorowa odbiera im jakikolwiek przymiot przynależny przedsiębiorcom działającym samodzielnie? Możliwość zaciągania zobowiązań, korzystania z praw, ponoszenia odpowiedzialności? Oczywiście, że nie – wszystkie te cechy wynikają z mocy prawa. Sposób ich realizacji, określony mianem „solidarnie”, ma jedynie nieco inną postać formalną.
Warto spojrzeć na podobną sytuację w obszarze prawa własności, które może być realizowane indywidualnie – przez osobę fizyczną lub prawną – albo wspólnie, w formie współwłasności. Nikt nie różnicuje praw i obowiązków wynikających z tego prawa w zależności od formy jego realizowania. Własność, zarówno samodzielna, jak i współwłasność, jest traktowana przez prawo identycznie. Nikt nie ma z tym problemu i nikt nie ogranicza jej tylko dlatego, że w przepisach funkcjonuje pojęcie „własność”, a nie „współwłasność”.
Prawo nie pozwala na dyskryminowanie osób prowadzących działalność geodezyjną w formie zbiorowej, jaką jest spółka cywilna. Próba takiej dyskryminacji to bezprawne ograniczanie wolności gospodarczej. Oznaczenie spółki cywilnej, zawierające m.in. imiona i nazwiska wspólników, jest oznaczeniem grupy przedsiębiorców, którzy wspólnie występują jako wykonawca prac geodezyjnych. Taki wykonawca z całą pewnością może podlegać kontroli na zasadach przewidzianych dla kontroli przedsiębiorcy, ponieważ realizuje działalność gospodarczą, a każdy ze wspólników jest przedsiębiorcą. W tym kontekście spółka cywilna nie jest odrębnym podmiotem – to jedynie oznaczenie grupy podmiotów.
Bardzo proszę kompetentne formalnie organy o pochylenie się nad tym zagadnieniem, bo ignorantia iudicis foret calamitas innocentis.
Radosław Smyk