25/08/2026
🌿 I tak kończy się nasza dwudniowa podróż po Podlasiu… ale to miejsce zdecydowanie zostanie ze mną na dłużej. 💚
Kiedy mówiłam znajomym, gdzie jedziemy, słyszałam:
„Podlasie? A co tam jest? Przecież to zadupie… koniec świata!” 😂
No więc po dwóch dniach mogę powiedzieć jedno:
TAK. To trochę zadupie. 😂
TAK. Momentami człowiek ma wrażenie, że dotarł na koniec świata.
Ale jeśli tak wygląda koniec świata, to ja chcę tam wrócić! 💚
Cisza. Spokój. Zieleń. Maleńkie wsie, w których ma się wrażenie, że czas się zatrzymał. 🌾 Drewniane domy, przydrożne kapliczki, lasy, pola i praktycznie puste drogi.
A drogi? Miejscami lepsze niż u nas! 😂 Bez korków, bez wielkiego ruchu. Jedziesz kilometrami i zamiast patrzeć na samochód przed sobą, patrzysz na to, co dookoła.
I to powietrze… 🌿 Naprawdę czuć różnicę.
W Puszczy Białowieskiej znaleźliśmy nawet chrobotki — porosty, które na pierwszy rzut oka wyglądają jak mech. Przyznam, że wcześniej nie miałam pojęcia, że możemy spotkać je w Polsce. Człowiek prowadzi Kolorową Rabatkę, wydaje mu się, że trochę już o roślinach i naturze wie, a potem jedzie na „zadupie” i natura szybko pokazuje mu, ile jeszcze zostało do odkrycia. 😂💚
I jeszcze jedna rzecz — mimo bliskości granicy czuliśmy się naprawdę bezpiecznie. Obecność Straży Granicznej jest widoczna i widać, że te tereny są pilnowane.
Podlasie nie potrzebuje wielkich parków rozrywki, galerii, deptaków pełnych straganów ani atrakcji na każdym kroku.
Największą atrakcją jest właśnie to, że tego wszystkiego tam nie ma.
Jest cisza.
Jest przestrzeń.
Jest świeże powietrze.
Jest natura.
I jest ten niesamowity spokój, którego czasami człowiekowi najbardziej potrzeba. ❤️
Więc wszystkim, którzy mówili mi przed wyjazdem:
„Jedziesz na zadupie!”
Odpowiadam:
Mieliście rację. 😂 Pojechałam na zadupie.
Tylko zapomnieliście dodać, że jest tam TAK PIĘKNIE! 🌿❤️
Podlasie — warto, warto i jeszcze raz WARTO!
Dwa dni to zdecydowanie za mało. 💚
A Wy? Byliście kiedyś na Podlasiu? Jakie miejsce zrobiło na Was największe wrażenie? 👇