14/05/2026
Ok, głowa odpoczęła, ciało też. Pora wracać. Także pozwolicie, że napiszę ciut więcej o stole PAT… Stworzenie czegoś nowego, kiedy już wszystko zostało wymyślone stanowi nie lada wyzwanie. I nie chodzi mi o to, że akurat coś pierwszy raz u mnie zobaczycie a ja po prostu siedząc w temacie około drzewnym skopiowałem coś z jakieś skandynawskiej czy japońskiej firmy. Tworzenie jest trudne i w sumie tak naprawdę, głównie twórca wie czy robi coś od zera, czy się czymś „inspiruje” czy po prostu kradnie. W dzisiejszych czasach najczęściej wybiera się to łatwiejsze rozwiązanie. Marketing zrobi swoje i czyjeś można firmować jak swoje a mało kto ma czas i pieniądze, żeby dochodzić swoich praw…. Natomiast głupi jestem, ponieważ zamiast skupiać się na sprzedaży to ja cięgle rozkminiam jak coś zrobić inaczej. Innymi słowy - przelewy od Was nie cieszą mnie, aż tak jak czas kiedy mogę zrealizować coś co mi w głowie siedzi. I przez długo miałem to sobie za złe, ale już z tym nie walczę. Taki jestem 😃 Inna sprawa skąd czerpać inspiracje? Nie uwierzycie, ale nie ze spacerów po lesie 😉 Najczęściej pomysły przychodzą właśnie na stolarni albo np na koncertach Panów lecących w tle, kiedy głowa przełącza się gdzieś indziej…a w tym przypadku pomysł zrodził się ze zwykłego f**kup’u. 😅W zeszłym roku miałem wymagającą realizację. Stół i ława wyszły super, ale poległem na ostatniej rzeczy. Straciłem sporo materiału, jeszcze więcej czasu, ale teraz wiem,że było warto…Bardzo jestem zadowolony z tego projektu, ponieważ jak na dłoni pokazuje, że porażkę można przekuć w sukces. 😎 (przynajmniej ten wizualny).
I tak, stół będzie rozkładany.