20/06/2026
https://www.facebook.com/share/1EuvZtFYis/
Większość róż, które „marnie kwitną" albo „wymarzły", padła nie ofiarą pecha, lecz dwóch decyzji właściciela: jak je przyciął i jak (albo czy) okrył na zimę. A obie zależą od jednego — do której z siedmiu grup należy twoja róża.
Według podstawowej klasyfikacji róże dzielą się na siedem grup: wielkokwiatowe, rabatowe, miniaturowe, parkowe, okrywowe, pnące i angielskie. Różnią się pokrojem, wymaganiami i — co najważniejsze w polskim klimacie — odpornością na mróz.
Najpierw zasada wspólna dla wszystkich. Róże tniemy wiosną, od końca marca do połowy kwietnia, gdy pąki nabrzmiewają, ale nim pojawią się liście. Z każdej róży usuwamy pędy martwe, chore i rosnące do środka krzewu. Jesienią wykonujemy wyłącznie cięcie sanitarne — formowanie zostawiamy na wiosnę, żeby nie osłabić rośliny przed zimą.
A teraz po grupach.
Wielkokwiatowe, rabatowe i miniaturowe tniemy mocno — na dwadzieścia, czterdzieści centymetrów, zostawiając około pięciu oczek na pędzie. To z nich wyrosną silne, kwitnące pędy. Te grupy są też najwrażliwsze na mróz.
Pnące zależą od tego, czy powtarzają kwitnienie. Powtarzające skracamy wierzchołki pędów na trzy, cztery oczka. Kwitnące raz w sezonie tniemy dopiero po kwitnieniu, usuwając stare i połamane pędy.
Parkowe i okrywowe przede wszystkim prześwietlamy — wycinamy pędy stare, połamane, krzyżujące się i zagęszczające. Nowoczesne odmiany okrywowe nie wymagają nawet corocznego cięcia.
I rzecz, która w Polsce decyduje o przeżyciu krzewu: okrywanie. Większość róż trzeba zabezpieczyć. Usyp kopczyk z ziemi i kompostu, około dwudziestu centymetrów wysokości (przy miniaturowych wystarczy dziesięć), tak by przykrył miejsce okulizacji, czyli miejsce szczepienia tuż nad ziemią. Rób to dopiero po pierwszych przymrozkach, gdy gleba lekko zamarznie — zbyt wczesne kopczykowanie powoduje zaparzenie pędów. Do kopczyka nie używaj kory; najlepsza jest ziemia z kompostem. Pędów róż pnących nie zasypuj ziemią — przegnij je do ziemi i okryj słomą, agrowłókniną lub gałązkami iglastymi.
Dobra wiadomość dla wygodnych: róże dzikie, historyczne, parkowe i pnące kwitnące raz w sezonie są na tyle mrozoodporne, że zwykle przezimują bez okrycia.
Najpierw ustal grupę. Potem tnij — i dopiero potem decyduj, czy okrywać. W tej kolejności róża odwdzięczy się kwitnieniem.