02/09/2026
Dzisiaj drugi dzień wyzwania 30 tysięcy w 30 dni.
Wczoraj przy pomocy przyjaciela zamontowałem anteny kierunkowe do Internetu przez co praca online jest płynna i przyjemna, a dzisiaj?
Przygotowuję się na napływ gotówki, czyli sprzątam to co leży na jej drodze.
Mam taką przyczepkę przykładowo, której nie używam; przeszkadza mi.. a do tego "siedzi mi na głowie", bo nieustannie myślę żeby coś z nią zrobić.. a nigdy nie było czasu.
Zdemontowałem chałupnicze rozwiązania na rębak (który swoją drogą też sprzedaję) i pozbywam się wszystkiego co zbędne.
Wysprzątałem biuro, do tego regularne treningi (już drugi dzień ;D)
Generalnie z tego co widzę; jak lawinowo sprawy wskakują na swoje miejsce- wyzwanie może zakończyć się dużo lepiej niż planowałem.
Wzloty i upadki, przemyślenia oraz liczby dostępne są na stronie dla subskrybentów.
Jeśli chodzi o "piłę strunową"
Fajna zabawka do plastiku, ewentualnie żeby przeciąć trzonek do miotły.
Jednorazówka, nic więcej.