01/08/2026
Zabudowa jednorodzinna i przejazd przez drogę wewnętrzną.
Ostatnio na odbiorach lub przeglądach nieruchomości przed zakupem pojawia się dość często problem z nieukończonymi drogami wewnętrznymi.
Często jest tak, że uwolniono duże przestrzenie użytku rolnego pod zabudowę mieszkaniową i powstaje duża połać terenu pod zabudowę jednorodzinną. Jako dojazd do działek budowlanych wydziela się działkę drogową od jednej drogi publicznej do drugiej.
Miejscowy plan często stawia wymóg aby takie drogi łączyły się lub na ich końcu był plac manewrowy min. 10x10 m aby umożliwić przejazd służbom, karetkom, śmieciarkom, straży itp...
Inwestorzy realizują często inwestycję deweloperską zdobywając pozwolenie na budowę domów jednorodzinnych bez pozyskania pozwolenia na budowę drogi wewnętrznej, tudzież etapują rozległą inwestycje nie wykonując zawrotki. Budynki są przekazywane do użytku bez kontroli na zawiadomienie - a nawet jak pojawi się kontrola to nie jest to droga nie jest jej przedmiotem.
Taka droga trafia potem pod współwłasność nabywców budynków, którzy często nie myślą o kwestiach związanych z odpowiedzialnością i zarządzenim drogą.
Rekordzista to deweloper, który uzyskał pozwolenie na budowę 50 domów, z czego wybudował 4 budynki. Na drogę nie uzyskał pozwolenia na budowę, tylko ją wysypał kruszywem i sprzedał działkę drogową długości 500 m nabywcom tych 4 budynków bez możliwości wykonania zawrotki.
Gdyby ktoś się do nich przywalił to kupców mogła by czekać wielomilionowa inwestycja związane z zaprojektowaniem i wybudowaniem drogi. Jak kupujesz dom i w ramach tego dostajesz kawałek działki drogowej - to stajesz się za nią współodpowiedzialny. Warto sprawdzić również takie rzeczy przed kupnem domu.