PRO ARTE

PRO ARTE Tworzę pod szyldem PRO ARTE. Ukończyłam poznańską ASP. Moje prace, głównie w brązie, inspirowane są naturą, literaturą i malarstwem.

Tworzę rzeźby, w tym kobiece postacie, oraz artystyczne nagrody. Moje dzieła znajdują się w zbiorach w kraju i za granicą.

Na szczęście...
04/05/2026

Na szczęście...

To Angelina… Anioł od serca 💛Nie każdy anioł ma aureolę.Niektóre mają skrzydła trochę przykurzone pracą,serce zszywane ż...
12/04/2026

To Angelina… Anioł od serca 💛

Nie każdy anioł ma aureolę.
Niektóre mają skrzydła trochę przykurzone pracą,
serce zszywane życiem…
i siedzą sobie cicho, pilnując tego, co najważniejsze.
Ten tu — jest właśnie taki.
Trochę zawstydzony, trochę zamyślony,
cały zrobiony z czułości.
Angelina należy do tych, które nie robią hałasu.
Po prostu są.
I przypominają, że najważniejsze rzeczy
rzadko są na pokaz.
A serce?
Zawsze dokładnie tam, gdzie trzeba. 😉

♈ Aries — siła, której nie da się zatrzymaćNie każdy ma w sobie tę energię.Baran nie kalkuluje — działa.Nie szuka drogi ...
03/04/2026

♈ Aries — siła, której nie da się zatrzymać

Nie każdy ma w sobie tę energię.
Baran nie kalkuluje — działa.
Nie szuka drogi — tworzy ją.

To znak odwagi, instynktu i dzikiej determinacji.
Czasem twardy. Czasem nieustępliwy.
Ale zawsze prawdziwy.

Miałam na swojej drodze kilka Baranów…
i powiem jedno — to nie są łatwe energie.
Ale jeśli już je poznasz, wiesz, że za tą siłą stoi coś czystego, pierwotnego i cholernie autentycznego.

A wszystkie Barany — no cóż… trzymajcie ten ogień 🔥
i róbcie dalej swoje

Cienie i blaski poranka w pracy...
30/03/2026

Cienie i blaski poranka w pracy...

Gdy miałam około 10 lat, w naszym domu pojawił się ON.Boxer. Bachus.Pies, którego miało nigdy nie być.Bo „to będzie obow...
24/03/2026

Gdy miałam około 10 lat, w naszym domu pojawił się ON.
Boxer. Bachus.
Pies, którego miało nigdy nie być.

Bo „to będzie obowiązek” — mówił tata.
A ja… wyprowadzałam wszystkie psy z sąsiedztwa, by choć na chwilę mieć namiastkę tego, czego tak bardzo pragnęłam.
I wtedy wydarzył się ten mały cud codzienności —
tata, zupełnie niespodziewanie, dostał od dawno niewidzianego przyjaciela… prawie rocznego boksera, z którym tamten sobie nie radził.

Tak pojawił się Bachus.
I już nic nie było takie samo.
Stał się sercem domu.
A dla mnie — początkiem patrzenia.
Uważnego. Czułego. Zachwyconego.

To wtedy powstały pierwsze formy — trzy małe rzeźby z plasteliny.
Dwie pozycje Bachusa.
I jego córeczka — Gea.

Wszyscy się zachwycali…
ale to mama zrobiła coś więcej.
Schowała je.
Na lata.
A potem, kiedy byłam już na studiach rzeźbiarskich — wyjęła je z pudełka.
Jakby wiedziała, że to jeszcze nie koniec tej historii.

I wtedy dostały drugie życie.
W brązie.
Minęło ponad 30 lat.
A ja wciąż widzę w nich tamtą dziewczynkę —
i sposób, w jaki patrzyła na to, co kocha.
Te mini boxerki to nie tylko rzeźby.
To kawałek mnie sprzed lat.

Adres

Os. Poetów
Komorniki
62-052

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy PRO ARTE umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria