Boski Ogród Paulina Mazur-Kopeć

Boski Ogród Paulina Mazur-Kopeć Pracownia autorska. Tworzę ogrody naturalistyczne, ekologiczne w swobodnym stylu.

Niepowtarzalny klimat tej rabaty tworzy stara, zabytkowa plebania z uroczym tarasem i krawężnik z cegły, z odzysku, a ra...
28/08/2026

Niepowtarzalny klimat tej rabaty tworzy stara, zabytkowa plebania z uroczym tarasem i krawężnik z cegły, z odzysku, a raczej z ziemi, bo w niej była zakopana. Trochę się nakopaliśmy, ale było warto dla takiego skarbu! 😍

Część rabaty jest w półcieniu pod starymi, tujami, które są kością niezgody. 🙃 Jedni mówią wyciąć, bo brzydkie, a dla innych mają urok. Cenią ich funkcjonalność i wiek. A ptaki nie dyskutują, lubią usiąść i skubnąć to i owo…

Piękne światło, które przebija przez ażurowe liście tui robi wrażenie. To także ogromny atut. Cienie tańczą na liściach rodgresji i funki. Kontrast dla tych stanowią strzępiaste żurawki i poszarpane liście bodziszków. Limonkowe przywrotniki rozjaśniają wszystkie ciemne zakątki... Nie czarujmy się, że rabata pod tujami to nie jest wymarzone miejsce dla roślin.

Struktura to róże na pniu i sosny, które choć różnego typu to łączy kulista forma. Taki stan rzeczy zastaliśmy, a my dobraliśmy do tego pozostałe rośliny. 😀

Naszym zdaniem powstała rabata z duszą. 🥰

A Wam jak się podoba?

Bujnęło się to wszystko i rozrosło. Jak na pierwszy rok i warunki niełatwe z nieustannym wiatrem, który wieje czy nie wi...
25/08/2026

Bujnęło się to wszystko i rozrosło. Jak na pierwszy rok i warunki niełatwe z nieustannym wiatrem, który wieje czy nie wieje, tu zawsze wieje. (widać na zdjęciach). Ponadto gliniaste podłoże… dobre i niedobre.

(Dobre jak je odpowiednio przygotujemy - rozluźnimy na przykład i będziemy uprawili zwiększając warstwę próchnicy. Nie dobre jak posadzimy w nie rośliny i położymy agrowłókninę, ale to już odrębna kwestia).

Jeżówki purpurowe nie narzekają. One źle znoszą długotrwałą suszę, a tutaj mają zasoby wilgoci. Krwiściągi także czują się wyśmienicie w takich warunkach. Sadźce sa na rozdrożu, jeszcze do końca nie wiedzą czy im dobrze, czy źle. Podobnie jak penstemony. Tutaj jest duże ryzyko. 😅 Bardzo uniwersalne są czosnki ‚Millenium’. One sprawdzają się i na przepuszczalnym podłożu i tutaj. Barwo czosnki! Bodziszki i astry czują się fantastycznie, ale te pierwsze to mocarze, do cienia, do suchego cienia, do słońca, to są pewniaki. Liatry kłosowe też dają radę, a efektowne są i bardzo trwałe.

Trawiasty matriks złożony z śmiałków darniowych, molini, seslerii, trzcinników tańczy na wietrze i robi zamieszanie. Struktura w postaci wierzb purpurowych ‚Nana’, które dobrze się sprawdzają w przeciwieństwie do sosny ‚Pumillo’ która tutaj ze względu na glebę nie była brana pod uwagę, ale mam z nią złe doświadczenia w warunkach, w których powinna rosnąć jak szalona. Szukam zamienników. 😎

Zadziwia mnie, że słabo rosną rdesty himalajskie w odmianie „Pink Elephant’. Malutkie i karłowate - nijakie.

To jest piękne w ogrodach naturalistycznych, że razem tworzą ekosystem, który wzajemnie się wspiera - jak coś nie domaga w tym roku to inne rośliny to pięknie „przykrywają”. Nie rzuca się w oczy ten mały rdest, bo naszą uwagę przyciąga coś innego. Nie powiedziane, że za rok przy innych warunkach pogodowych nie będzie gwiazdą. 😁👌🌸

Zaglądnijcie na pyszną kawę i ciacho do WMcafé Kolbuszowa czy pyszną pizze albo „wypasionego” burgera, a przy okazji pooglądajcie, co tam w trawie piszczy… 💚🐝🦋🐞🪱

Rok temu spotkałyśmy się z Ewą, aby omówić plan działania w jej przyszłym ogrodzie. Ten zgrabny prostokąt porośnięty chw...
19/08/2026

Rok temu spotkałyśmy się z Ewą, aby omówić plan działania w jej przyszłym ogrodzie. Ten zgrabny prostokąt porośnięty chwastami aż się prosił o to, aby tchnąć w niego życie! Jego urocza właścielka była otwarta na moją wizję. Bez trawnika, bez podlewania, ze ścieżkami i malutkim zakątkiem dumania.

Rok później spotkałyśmy się w jej ogrodzie. Pełnym kwiatów i traw. Pełnym życia. Ewa podlewa go miłością, zachwytem i entuzjazmem! Pokochała go od pierwszego wejrzenia, jak widać z wzajemnością. 🥰💚

Czas wrócić do rzeczywistości. Do pracy. W notatkach z pielgrzymki mam taką oto myśl - Módl się, pracuj i kochaj. Odrzuć...
17/08/2026

Czas wrócić do rzeczywistości. Do pracy. W notatkach z pielgrzymki mam taką oto myśl - Módl się, pracuj i kochaj. Odrzuć przeciętność. To jest to! Tak trzeba żyć. 😇

Zauważyliśmy żaby w naszej „kałuży”. Trzy sztuki. 😁Pszczoły i osy przylatują napić się wody. Ma to wszystko sens.

Marzy nam się jeszcze duże i rozłożyste drzewo. Na przykład klon jawor… Kiedyś sadzono go blisko chałup, bo jest długowieczny, odporny na mróz, upał, wiatr i zanieczyszczenia. Wierzono, że jak w rodzinie gospodarza dobrze się działo, rósł zdrowo i prosto. A jeśli krewni żyli w niezgodzie - nienawidzili się i kłócili to jawor zaczynał słabnąć i krzywić się. Taka ciekawostka. 😊 Po wędrówce w upałach i spiekocie jeszcze bardziej doceniam drzewa. 🌳 Kocham i szanuję.

Oto najpiękniejsze wianki lata! Jestem szczęśliwa i wzruszona, że mogłam Was gościć w moim naturalistycznym ogrodzie! Że...
01/08/2026

Oto najpiękniejsze wianki lata! Jestem szczęśliwa i wzruszona, że mogłam Was gościć w moim naturalistycznym ogrodzie! Że mogłyśmy chodzić po nim boso. Wzajemnie się poznawać i inspirować! Dziękuję!!!❤️

Zdjęcia mówią więcej niż słowa. Tych ostatnio mi brakuje. 🤭

Była z nami Anna Chmiel-Janus, która zaprosiła nas do swojego świata relaksu, regeneracji i harmonii poprzez masaż reflksologiczny. Tak! Tak! Z naszych stóp można wiele wyczytać… ale to trzeba być Anią! ☺️👌

Alicjo Alicja Dziuba wspólniczko i wulkanie pozytywnej energii dziękuję za wsparcie i każde „będzie dobrze”. 😘😁

Ps. Kto nie mógł być, niech nie żałuje to była pierwsza edycja, a ciąg dalszy nastąpi…

Letnie impresje. 💚
16/07/2026

Letnie impresje. 💚

Kiedy odwiedzam nasze ogrodowe „dzieci”, nie mogę sie napatrzeć jak bardzo urosły! A to dopiero początek ich życia… pełn...
14/07/2026

Kiedy odwiedzam nasze ogrodowe „dzieci”, nie mogę sie napatrzeć jak bardzo urosły! A to dopiero początek ich życia… pełnia przed nimi.

Ten przedogródek, który był pustynią, stał się oazą pełną życia, koloru, struktury. Delikatne, łąkowe świerzbnice macedońskie, mocne i wytrzymałe krwawniki, poprzeplatane jeżówkami, lada dzień zakwitnie perovskia. Są tu rozchodniki, które cenię za szybkie wiosenne przebudzenie, letnią elegancję, jennieny kolor i zimową strukturę. To wszystko zanurzone w trawach, z których wyróżnia się przepiękna Molinia ‚Transparent’ (na pierwszej fotografii). To wszystko współgra z otoczeniem - pobliskich łąk, zarośli i rzeki Nil, która przepływa nieopodal.

Przedogródek żyje własnym życiem. Bez podlewania. Karton i ściółka z kory, zapewniają mu spokój od roślin niepożądanych i zatrzymują wilgoć w glebie. Jest to dobre rozwiązanie w oczekiwaniu, aż rośliny przejmą całe terytorium, tworząc ekosystem, który zapewni sobie wzajemną ochronę i wsparcie w warunkach stresowych czy suszy, czy ulewnych deszczy.

Jesteśmy szczęśliwi, że mogliśmy zrealizować ten projekt, który cieszy zarówno właścicieli, ale także spacerujących.

Czy mając mieszkanie w bloku na parterze, można mieć wymarzony ogród ?  Tak! Ogród Ewy jest tego przykładem. Bez trawnik...
11/07/2026

Czy mając mieszkanie w bloku na parterze, można mieć wymarzony ogród ?

Tak!

Ogród Ewy jest tego przykładem.
Bez trawnika, ze ścieżkami i kącikiem dumania.
Zdjęcia pokazują metamorfozę tego miejsca - przed, w trakcie, po i teraz czyli niespełna rok od posadzenia.

Co ważne,@ ogród nie jest podlewany. Po pierwsze takie było założenie, po drugie nie ma takiej możliwości. 🙃
Klucz do sukcesu to odpowiedni dobór roślin. Dostosowanie do siedliska.

Życzę Wam takich widoków z okna i biegnę do swojego ogrodu… tworzymy nowe miejsce,
pełna mobilizacja w naszej pracowni, w końcu 31 lipca widzimy się na warsztatach ‚Zapleć lato’. Działamy, aby pobyt w naszym ogrodzie był dla Was zarówno inspiracją, edukacją, a nade wszystko wielką przyjemnością i relaksem! 💚😘

Kiedyś zamarzyły mi się warsztaty w moim ogrodzie. To „kiedyś” stało się konkretną datą i godziną. 31 lipca o godz. 17.0...
10/07/2026

Kiedyś zamarzyły mi się warsztaty w moim ogrodzie.

To „kiedyś” stało się konkretną datą i godziną. 31 lipca o godz. 17.00 wprowadzę Was w mój świat. Pokażę, że duży ogród nie oznacza ciężkiej harówki. Że można się w nim zaszyć i posłuchać ciszy. Może być naturalny bez proszków, sprayów, granulek. Że może być trochę inaczej.

Czy pięknie?

To już sami ocenicie… bo piękno to rzecz względna (jak mawiał dziadziuś - jeden nie może patrzeć, a drugi nie może się napatrzeć). 😎
Na pewno przytulnie. To cenię sobie najbardziej. Z motylami, pszczołami i trzmielami w dzień, a z ćmami wieczorem.

Pokażę Wam, że mniej pielęgnacji, a więcej wolności daje zaskakujące efekty. Że ilość robi jakość. Że rytm ma znaczenie nie tylko w muzyce. Że kwiaty lubią się chować w trawach i tańczyć na wietrze.
Że w przeciwieństwie do wypracowań z języka polskiego w ogrodzie lubimy powtórzenia. 😙

To wszystko i więcej opowiem Wam podczas spaceru…
A moja koleżanka Alicja .dziuba zaplecie z Wami lato. Lato w wianku z żółtym wrotyczem, krwawnikiem i tym, co natura dla nas przygotowała… 💚 Ufam, że będzie hojna.
Wianki pełne ziół zabierzecie do domu, aby gościło w lato przez cały rok. By kiedyś znów spotkać się w ogrodzie na zaplataniu lata…



Ps. Zapisy u Alicji ( tel. 601 312 520). Niestety ilość miejsc ograniczona. 😇

Ogród to coś więcej niż tylko zbiór roślin. To często małe rzeczy, które robią wielką robotę. Elegancja jarzmianki posad...
11/06/2026

Ogród to coś więcej niż tylko zbiór roślin. To często małe rzeczy, które robią wielką robotę.

Elegancja jarzmianki posadzonej przy misie z wodą. Listki turzycy zanurzone w wodzie, co przy okazji pozwala bezpiecznie napić się owadom. Bo ogród naturalistyczny to łączenie pięknego z pożytecznym. Nie sztuka dla sztuki.

To przenikanie się roślin - łączenie tych, które lubią się ze sobą. Bodziszki to takie pupilki traw ozdobnych, funki, drzew… To subtelni mocarze, którzy dają radę tam gdzie inne rośliny nie dają. Potrafią zmiękczyć nawet kamień. 😉

Liczy się struktura roślin. Bardziej niż kolor. I zmienność faktur. Łączenie ich ze sobą. Gładkie liście funki, postrzępione żurawki, „szable” irysów , ażur serduszki wspaniałej i kłosy trawy…

Tajemniczość ścieżek, które płyną niczym rzeka przez rabatę, otulając nas. To przytulność. To miejsca przystanki.

Zachwyca mnie zmienność ogrodu.
Światło. Gra cieni.

To wszystko tworzy klimat. Ogród to doznanie człowieka, a nie tylko efekt „wow”.

Adres

Kolbuszowa
36-100

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Boski Ogród Paulina Mazur-Kopeć umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria